Nie mogąc zasnąć, podparłam się na łokciach i zapaliłam lampkę nocną. Chwyciłam za notatnik i długopis leżące na komodzie i ze względu na tyle nieprzewidzianych wydarzeń i jutrzejszy bal postanowiłam zrobić bilans tygodnia.
- Po pierwsze: ja i reszta zespołu nagraliśmy cztery piosenki <to teraz było najważniejsze>
- Po drugie: jutro bal!!! - kreacja jest, fryzura załatwiona i makijaż też...
- Po trzecie: na balu:
- o północy udać się do szkolnej altany aby spotkać się w cztery oczy z Anonimem.
- unikać Willa <jeśli przyjedzie>
- świetnie się bawić.
- Po czwarte: dać sobie spokój i nie mścić się na Philu <nie moja wina, że zakochał się w Jessice... niech sam sobie z tym radzi>
- Po piąte:
- w przyszłym tygodniu scena pocałunku z Willem!!! <HELP!!!>
- trening taneczny, na który jestem "umówiona" także z Willem <HELP!!!>
Teraz mogłam iść spokojnie spać.